blog • Pozostałe

  • Życzę Wam, drodzy czytelnicy, spokojnych i radosnych Świąt. Aby ten szczególny czas upłynął w rodzinnej atmosferze, przy zapachu zupy grzybowej i pierników. W Twórczym Zakątku od września zrobiło się trochę ciszej. Nie znaczy to wcale, że moja miłość do szycia zmalała. Jest tak samo silna jak na początku. Podjęłam się pewnego działania, które pochłania cały mój wolny czas. Stąd mniej szyje i mniej pokazuje na stronie. Ale święta to taki szczególny czas, dla którego watro się spiąć i nawet kosztem wielu niedospanych nocy uszyć dla bliskich drobne podarki. W tym roku poddałam się najazdowi reniferów i w wielu wariantach kolorystycznych pojawiają się...

    Zobacz więcej

  • 04PAŹ

    Dzisiaj pokazuję patchwork, który uszyłam specjalnie na wystawę. Miało być przyrodniczo i jest. Kwiaty - moje ulubione gatunki w ogrodzie - zagościły na pracy, którą można już oglądać w Zielonej Górze. Początkowo planowałam uszyć dużo większy quilt, składający się z większej liczby kwiatów, ale wzory PP, które znalazłam w sieci, okazały się na tyle pracochłonne, że powstały tylko trzy elementy. Moja ogrodowa kompozycja to tulipan, róża i nagietki. Wszystkie splecione w jedną całość kolorami czerwieni, różu i delikatnej pomarańczy. Solidy Kona Roberta Kaufmana mają tak bogatą różnorodność odcieni, że umożliwiają niezwykłą zabawę barwami....

    Zobacz więcej

  • Tkaniny firmy Art Gallery Fabrics z serii Gossamer oczarowały mnie swoją delikatnością i spokojem w odbiorze. Stworzony z nich zestaw jest wyjątkowo piękny, i ja nie znajduję w sobie siły by się mu oprzeć. Kapa na sofę i nowe poszewki na poduszki to kolejny projekt uszyty z tych tkanin. Pierwszego jeszcze na stronie nie pokazywałam. Kanapa to ulubione miejsce zabaw dzieci w mojej pracowni. Lubią na niej leżeć oglądając bajki, lub siedzieć podglądając co robi mama. A że przy okazji chętnie się również czegoś napiją i przekąszą, to pokrowiec z Ikei potrzebował pilnie ochrony. Pilnie trwało około 3 miesięcy, i w końcu jest i kapa ochronna i nowe poszewki na poduszki. Kapę uszyłam korzystając z tutorialu...

    Zobacz więcej

  • Szycie kosmetyczek zaczęło się od pomysłu by zrobić prezent córce koleżanki, która po raz pierwszy wyruszała na obóz. Po konsultacji z mamą okazało się, że Ania nie ma kosmetyczki i bardzo by jej się taka przydała. Od pomysłu do realizacji i efektu końcowego w pracowni droga niedługa i kosmetyczka powstała w jedno popołudnie. Literki, których użyłam to stworzenia podpisu, można było przykleić żelazkiem, ale ja dla pewności przyszyłam je. W niedługim czasie otrzymaliśmy zaproszenie na urodziny do koleżanki mojego dziecka. Ponieważ dziewczynki znają się dobrze to moja córeczka była konsultantką przy tworzeniu prezentu dla Julki. Po kilku chwilach na zastanowienie zapadła...

    Zobacz więcej

  • Z lekkim przesunięciem czasowym (prawie trzy tygodnie) prezentuje dzisiaj drobne podarki dla naszej pani nauczycielki. Pani Magda to fantastyczna osoba, moje dziecko ją uwielbia. Ja też darzę ją dużym szacunkiem i sympatią. Dlatego uznałam, że od kwiatków na koniec roku cenniejszy będzie prezent zrobiony własnoręcznie. W Mybeehouse.pl kupiłam piękne tkaniny Riley Blake z serii Kensington. Są fantastyczne, od razu mnie zachwyciły. Powstało z nich jeszcze kilka innych przedmiotów, ale o tym następnym razem. Duża, żółta, soczysta kosmetyczka to podarunek dla naszej Pani. Mniejsza to drobiazg dla jej sympatycznej córki (czy można się bardziej podlizać?). Szyjąc ją korzystałam z wykroju...

    Zobacz więcej

  • Dzisiaj już mogę pokazać Wam jaki prezent uszyłam dla mojej siostrzenicy. Marta dostała go z okazji swoich szesnastych urodzin. To moja pierwsza, z trzech, siostrzenica, dodatkowo jedyna chrześnica. Jest mi w jakiś szczególny sposób bliska i dlatego postanowiłam podarować jej na urodziny ten quilt. Każdy szyty patchwork, jeśli powstaje dla kogoś nam bliskiego, niesie ze sobą historię. I tak też jest tym razem. Marta to dziewczyna, która lubi wodę. Ale nie przesiadywać w niej godzinami i opalać się na brzegu basenu. Nie boi się różnych szkutniczych prac, wie co to kadłub i w którą stronę odwrócić się gdy mowa o rufie. Zna nazwy wszystkich żagli na wielkich morskich jednostkach...

    Zobacz więcej

  • 22KWI

    Zamówiłam dawno temu zestaw tkanin flanelowych. Po co? Sama nie wiem. Na zestaw składały się kwadraty 20 x 20 cm w fajnych dziewczęcych kolorach. Flanelowe szmatki odłożyłam do szafki, w między czasie uszyłam kilka projektów, aż przyszedł pomysł jak można je wykorzystać. Dokupiłam białą flanelę i drugą białą w szare gwiazdki na plecki i dzisiaj pokazuję co powstało. Dziecięcy kocyk, becik o wymiarach 77 x 77 cm. Ten projekt jest w kilku aspektach dla mnie wyjątkowy. Po pierwsze, po raz pierwszy wykonałam naprawdę profesjonalną aplikację. Zaopatrzyłam się w flizelinę dwustronnie klejącą i podążając za instrukcją użycia uszyłam również pierwszą w moim patchworkowo - szyciowym...

    Zobacz więcej

  • To mój pierwszy, autorski projekt w tym roku. Powstał z wykorzystaniem programu EQ7, bez którego teraz już nie zaczynam żadnego nowego szycia patchworkowego. Mogę z jego pomocą zobaczyć jak będzie wyglądała kompletna praca, określić ilość tkanin, wydrukować wykroje. Mam ten program prawie od roku i jestem naprawdę z niego zadowolona. Bieżnik i poszewka na poduszkę zostały uszyte z wykorzystaniem zestawu tkanin Shimmer Hibiscus zakupionych w Craftfabric. Biała bawełna nie była typowo dedykowana patchworkom i ma inny splot i grubość niż tkaniny z zestawu. Trochę trudno mi się z nią pracowało, bo ciężko się prasowała, a jak dłużej próbowałam ją pracować to się przypalała. Do pikowania...

    Zobacz więcej

  • W dobry początek nowego roku uszyłam dla córki torebkę. Dawno nie szyłam toreb, bo mam ich w domu całkiem sporo, ale nie będę ukrywać, że córka nie musiała mnie długo namawiać. Skusił mnie turkusowy kolor i fakt, że niezależnie od tego co uszyję mała jest zachwycona. To moje pierwsze wiatraki. Technikę ich szycia znalazłam w sieci i myślę, że jak na debiut wyszły mi całkiem zgrabnie. Do projektu wykorzystałam tkaninę z serii Artisan Spirit Shimmer - Peacock 4. Wiatraczki i lamówki to tkaniny Art Gallery Fabrics, a wnętrze to tkanina bawełniana firmy Makower Fabrics.  Pierwszy, noworoczny projekt wyszedł mi bardzo fajnie. W głowie i komputerze czekają przygotowane...

    Zobacz więcej

  • Dzisiaj pokazuję ostatni uszyty w 2015 roku projekt. Ta mini kapa powstała jako prezent gwiazdkowy dla mojej kochanej mamy. Początkowo miała być pełnowymiarową kapą, ale plany uległy zmianom i 58 x 134 cm quiltu zdobi teraz łózko w moim rodzinnym domu. Wszystkie wykorzystane w tym projekcie tkaniny pochodzą ze sklepu Craftfabric. Do pikowania użyłam nici Aurifil. Ponieważ to ostatni wpis w tym roku, życzę wszystkim odwiedzającym moją stronę Szczęśliwego Nowego Roku. Pełnego pasji, twórczych realizacji, wypełnionych postanowień i spełnionych marzeń. 

    Zobacz więcej

  • Śnieżynkowy bieżnik powstał jako uzupełnienie kompletu poduszek, o których można poczytać tutaj. Do jego uszycia wykorzystałam te same wzory co przy poszewkach, tylko zmniejszone o 5 cm, tak aby bieżnik pasował na stolik, jego wymiary to 90 x 40 cm. Przy tym projekcie korzystałam z tych samych tkanin i nici, które stanowiły podstawę do stworzenia poszewek. Bieżnik to prezent dla mamy z okazji urodzin.     

    Zobacz więcej

  • Druga połowa października była dla mnie bardzo pracowita. Postanowiłam sobie, że jeszcze przed nowym miesiącem skończę szycie poduszek dla mamy. Mama przeprowadziła niewielką metamorfozę w jednym z pokoi i chciała go ozdobić dodatkami w kolorze fioletu. Z przyjemnością zaproponowałam pomoc i uszyłam sześć okryć na poduszki. Przy tym projekcie miałam zupełną dowolność. Zarówno przy wyborze wzoru, jak i materiałów. Jedynym wymaganiem był fiolet i jego odcienie. Przy tworzeniu  poduszek skorzystałam z pomocy programu EQ7. Wybrany wzór to Snowflake. Potrzebne materiały zakupiłam w Craftfabric. Jest ich wiele rodzai, wszystkie pochodzą z dostępnych obecnie kolekcji. Do pikowania użyłam...

    Zobacz więcej

  • Będąc w kwietniu w Giżycku na warsztatach u Gosi Pawłowskiej (opis tutaj), dzięki uprzejmości Gosi zaopatrzyłam się w materiały potrzebne do uszycia niewielkiego kwadratowego bieżnika. Miał on, razem z bieżnikiem z kawowego stolika, stanowić komplet. Czas nieubłaganie leciał, po drodze zakończyłam wiele innych projektów, a to kwadratowe coś czekało. Zabierałam się za nie wielokrotnie, ale jakoś brakowało weny. Musiałam nawet popruć prawie całe pikowanie, bo nie byłam z niego zadowolona. Wyszło krzywo i wymagało poprawy. We wrześniu udało mi się wygospodarować trochę czasu i przekonać samą siebie, że już najwyższy czas zakończyć i ten projekt i udało się. Zadowolona z pikowania wszyłam...

    Zobacz więcej

  • Zostało już kilka ostatnich dni wakacji. Dzieciaki cieszą się wolnością, zabawą ale i z niecierpliwością wyczekują nowego. A ja spieszę by przed pierwszym dzwonkiem ukończyć wszystkie zaplanowane "szkolne" projekty. Nadmierny pośpiech nie był konieczny bo udało mi się uszyć śniadaniówkę w dwa dni. Śniadaniówka jest częścią kompletu razem z piórnikiem. Piórnik powstał na wyraźne życzenie córki. Ja chciałam ją przekonać do kupienia tradycyjnego piórnika jakich masa w sklepach. Ale się uparła, że chce taki jak kuzynka i żaden inny. Pożyczyłyśmy zatem piórnik od kuzynki i został on moim modelem. Na jego podstawie uszyłam turkusowy piórnik,...

    Zobacz więcej

  • Już za niecałe dwa tygodnie moja córka rozpocznie naukę w pierwszej klasie. Po "drobnych" perypetiach i niemałych nerwach będzie to szkoła rejonowa a nie jak chcieliśmy na początku najlepsza szkoła w mieście. W tym roku półtora rocznika pierwszoklasistów tak zapchało szkoły, że tylko niektóre mogły pozwolić sobie na przyjęcie dzieci spoza rejonu. Nie będę ukrywać, że dopiero po bliższym poznaniu samej szkoły i nauczycielki mojego dziecka stwierdziłam, że nawet dobrze się stało, że brakło dla niej miejsca w miejskiej podstawówce. Szkoła jest w porządku, boisko nowe, plac zabaw ogromny jak na niewielką wiejską placówkę. Pani nauczycielka dała się poznać...

    Zobacz więcej

  • Z okazji Dnia Taty i imienin mojej Kochanej Mamy powstał komplet podkładek dla świętujących. To moja pierwsza próba zmierzenia się z easy dresden. Nieskromnie napiszę, że poszło mi świetnie. Podkładki powstały w ekspresowym tempie - trzech wieczorów i nocy. Wszystkie tkaniny pochodzą za sklepu Craftfabric. A nici do pikowania zakupiłam w B-craft. Pikowanie to była czysta przyjemność, zresztą jak cała praca poświęcona temu projektowi. Wszak trafią te patchworki do niezwykle ważnych dla mnie osób. Jedyne co zostanie poprawione to wizytówki naszyte na spodach podkładek. Nie posiadam hafciarki, moja maszyna nie ma w swoich ściegach alfabetu, dlatego napisy wyglądają tak średnio. Ale obiecuje...

    Zobacz więcej

  • Zbliżające się lato zapowiada się bardzo pracowicie. Głowa pełna pomysłów, pewne poważne zakupy zrobione (o których wkrótce), a tymczasem pokazuję dzisiaj patchwork, który zaczęłam szyć w lutym z myślą o wakacjach, słońcu i piknikach w ogrodzie. Wszystkie wykorzystane podczas szycia wzory stworzyłam sama, dlatego nie są idealne ale brak tej cechy według mnie dodaje im uroku. Szczególnie kamieniczkom w nadmorskiej miejscowości. Trochę krzywe wydają się opierać wiatru od morza, po którym pływają małe łódki i olbrzymie jednostki. W wodzie nie zabrakło też delfinów i wieloryba, który dumnie wynurza się z wody. Patchwork jest duży - 172 x 140 cm...

    Zobacz więcej

  • W kwietniu byłam na warsztatach patchworku nowoczesnego u Gosi Pawłowskiej. Gosia, która prowadzi centrum szkoleniowe Quilts My Way gościła mnie przez tydzień i z przyjemnością korzystałam z jej wiedzy o patchworku nowoczesnym. To był tydzień intensywnego szycia i ogromna dawka potrzebnych mi informacji. Z Giżycka przywiozłam, pochwalę się, prześliczny bieżnik na nasz kawowy stolik. Jestem z bieżnika naprawdę dumna, bo się przyłożyłam. Tam gdzie było nierówno, prułam i zszywałam jeszcze raz. A czasem i jeszcze raz i jeszcze raz, aż byłam zadowolona. Bieżnik przepikowałam używając pierwszy raz nici firmy Aurifil. Teraz na przepikowanie czeka jeszcze mini quilt na stół w dokładnie takiej...

    Zobacz więcej

  • 29PAŹ

    Lato minęło bezpowrotnie. Był to czas beztroski, poświęcony zabawom i odpoczynkowi. Pogoda dopisała, było upalnie i pięknie. Zdarzały się też dni wytchnienia kiedy padał deszcz. "W czasie deszczu dzieci się nudzą" - nie pamiętam już czy to tekst piosenki czy "fakt autentyczny". Na szczęście w naszym domu w czasie deszczu nie ma czasu na nudę. Są książki, klocki, lalki, są i warcaby. Warcaby to gra, która dla mnie zawsze była i jest wstępem do "królowej gier" szachów. Pomysł na uszycie planszy i wyszydełkowanie pionków pojawił się spontanicznie pod wpływem szczerego zainteresowania starszego dziecka internetową grą. Komputera nie da zabrać się na...

    Zobacz więcej