blog • Pozostałe

  • Udało mi się spędzić cudowne popołudnie w domu, razem z dziećmi, dla których ostatnio mam mniej czasu. Takie spokojne, leniwe popołudnie, gdy za oknem liście wirują jak płatki śniegu, gdy ogień pali się na kominku, takie...cudowne. A było jeszcze cudowniejsze ponieważ spędziłam je z mają córeczką bardzo kreatywnie, bardzo twórczo. Jak to w naszym Zakątku. Moja ośmiolatka poprosiła mnie o uszycie poduszki "O takiej" . Z narysowanym na kartce wzorem i wyszukaną w szafce tkaniną szeroko się do mnie uśmiechnęła. Nigdy nie odmawiam takim inicjatywom i chętnie zapraszam dzieci do wspólnych działań. W pierwszej kolejności narysowałyśmy na papierze wzór we właściwym...

    Zobacz więcej

  • Dawno nic na stronie nie prezentowałam. I wcale nie dlatego, że nic nie robię. Tworzę dużo, ale są to główne prezenty, które muszą poczekać na swoją prezentację po przekazaniu ich obdarowanym. O tych projektach napiszę na koniec czerwca. Dzisiaj pokaże jak w dziesięciu krokach przeprowadzić prostą metamorfozę abażuru, tak by stał się ozdobą salonu. W Ikea kupiłam lampę z prostym, białym abażurem z góry wiedząc, że trochę poświęcę mu czasu, tak by jak najlepiej pasował do pomieszczenia, w którym będzie stała lampa. W pierwszej kolejności odrysowałam na papierze kształt abażuru (zdjęcie nr 1 i 2). Uzyskany w ten sposób wykrój ułożyłam na materiale (zdjęcie...

    Zobacz więcej

  • Wszystkim odwiedzającym naszą pracownię życzymy spokojnych i słonecznych Świąt. Aby ta Wielkanoc upłynęła w rodzinnym gronie, w atmosferze szczęścia i radości.

    Zobacz więcej

  • W tym roku dzień dziecka przyszedł do nas troszkę wcześniej. A to za sprawą wyjazdu, który już w poniedziałek. Prezent dla dzieciaków przygotowany był już od dłuższego czasu i tylko czekał na ten dzień. Radość latorośli na widok namiotu ogromna, szczególnie tej starszej, bo młodszy jeszcze nie bardzo rozumie. Aczkolwiek zaraz z siostrą zapakował się do środka i spędzili w namiocie cały ranek. Nawet pogoda była łaskawa dzisiaj i mimo silnego wiatru udało się prezent sfotografować na dworze w promieniach słońca na tle naszej frontowej rabaty. Maki, rododendrony, magnolia wszystko w rozkwicie, tylko tulipany już przekwitły. Pomysł uszycia namiotu pojawił się z chwilą, gdy u rodziców...

    Zobacz więcej

  • Dzisiaj pokaże Wam co powstało w pracowni latem zeszłego roku i już na szczęście nie czeka, tylko cieszy obdarowaną osobę. Pokrowiec na ipada i łódka zostały uszyte jako prezenty świąteczne, ale nastąpiła zmiana planów i do swojej właścicielki trafiły teraz. Moja siostrzenica zakochała się w morzu. Ma już za sobą fantastyczną morską przygodę i marzy o kolejnych rejsach. Żeby była w stałym kontakcie z wodą uszyłam dla niej pokrowiec na ipada i niewielką żaglówkę. Pokrowiec już chyba bardziej morski nie mógł być. Materiał w kotwice, pikowania w łódki i ekspres z kołem sterowym - czyli wszystko co do rejsu potrzebne. A żaglówka na razie czeka przy kei na wiosnę...

    Zobacz więcej

  • Przedostatni etap metamorfozy dziecięcego pokoju został zakończony. Do poczytania o wcześniejszych etapach zapraszam tutaj i tutaj. Ten etap był związany z zagospodarowaniem przestrzeni pod łóżkiem podwyższanym. Materace z poprzedniego łóżka zyskały nowe pokrycie w spokojnym i delikatnym błękitnym kolorze. Błękit jak się później okazało świetnie zgrał się z kolorem chodników z Ikei. Górna warstwa pokrowców została dodatkowo złożona w kanapkę z cienką ociepliną i przepikowana, by przyjemniej się siedziało podczas zabawy i czytania książek. Serca na poduszkach to moja ulubiona ostatnio metoda PP. Wzór pochodzi ze strony www.piecebynumber.com. Jedynym kupionym...

    Zobacz więcej

  • ...słuchać świątecznych utworów, planować zakup prezentów, dekorować dom. Przed 6 grudnia należy zaplanować i najlepiej też wykonać bożonarodzeniowe podarki i ozdoby, bo później nie ma na to już czasu. W pracowni światło gasło dopiero po północy, bo produkcja świątecznych podarunków szła pełna parą i to na cztery ręce. Jedne dorosłe a drugie dziecięce. Ale o tym następnym razem. Teraz o pewnych skarpetach, które powstały dla Mikołaja. Pierwsza jest dla Mikołajów dwóch - dużego i małego. Uszyta została na podstawie odręcznego wykroju. Patchworkowa choinka to także mój projekt. Technika PP podoba mi się coraz bardziej i korzystam z niej kiedy...

    Zobacz więcej

  • Ewa to nasza kochana, temperamentna i jedyna posiadana lala. Jest z nami już ponad trzy lata i w tym czasie przeszła niejedno. A że niezła z niej łobuziara to i parę siniaków na buzi i fryzura w nieładzie. Najtrudniej Ewę przekonać do snu. W jej słowniku nie ma co szukać słowa "zmęczenie". Ani prośbą, ani groźbą nic nie działa. Ewa nie chce spać. Jak mówi stare porzekadło "dla chcącego nie ma nic trudnego" i na naszego uparciucha znalazł się sposób. Ewa wprost oniemiała i nie mogła pohamować zachwytu na widok swojego odnowionego łóżeczka, nowej pościeli i kocyka. Łóżeczko służyło wielu lalom i misiom i już od dłuższego czasu wymagało renowacji....

    Zobacz więcej

  • Po kapie, girlandzie i przemeblowaniu przyszedł czas na rzeczy przyjemniejsze - wybór dodatków i uszycie kilku ozdób. Na allegro znalazłam śliczny wieszak druciany z serduszkami, półkę kupiłam "tam gdzie zawsze". W międzyczasie szyły się ozdoby - serduszko i literka M. M jak Moja córeczka. Trzy serca znalazły swoje miejsca na wieszaku. Pierwsze z nich drewniane, drugie pachnące lawendą (bliżej zostało przedstawione tutaj), trzecie z wyhaftowanym napisem "love". Towarzystwa literce M dotrzymują dwa ślimaki, które skryły się tam przed nadchodzącą zimą. Przytulone do siebie zerkają od czasu do czasu na podłogę, gdzie zabawa trwa w najlepsze. Zegar...

    Zobacz więcej

  • Zdarzył się taki dzień, wyjątkowo ponury, prawie jesienny. Szaro na dworze, mżawka z nieba siąpi a to dopiero wrzesień. Weszłam do pokoju dzieci i... w głowie uruchomiła się skomplikowana maszyneria powstała w celu zapobiegania nudzie i niedopuszczenia do posiadania wolnego czasu. W tamten dzień pokój wyglądał jak ulubiony kąt ponuraka. Czerwienie, pomarańcze, żółcienie potrafią nadać pomieszczeniom ciepła i przytulności ale przy niewłaściwym lub niedostatecznym oświetleniu przytłaczają i sprawiają, że pokój jest ciemny. I to właśnie zobaczyłam po wejściu do pokoju maluchów. Ciemność a owa skomplikowana maszyneria zadecydowała - czas na odświeżenie i przemeblowanie dziecięcego...

    Zobacz więcej

  • Lato ma się powoli ku końcowi. W ogrodzie drzewa zaczynają gubić liście, w warzywniku coraz mniej marchwi, buraków i sałaty. Trawa też rośnie jakby wolniej. Gdzieś przeczytałam, że kwitnące w sierpniu wrzosy zwiastują zimę mroźną i białą. Najmniejszemu ani zima ani nawet jesienne chłody nie są straszne. Dlaczego? Ponieważ maluch dorósł już do spania  w ciepłym śpiworku i taki właśnie został dla niego uszyty. Kolorowe miasteczko pełne wysokich kamienic pogrążone jest we śnie. Noc jest ciepła, już wrześniowa, ale ciągle cudowna i przynosząca spokojny sen. Z kominów sączą się niewielkie smugi dymu. Zapewne w którymś z pokoi pali się w kominku. Ciepłe płomienie przeskakują...

    Zobacz więcej

  • Moja córeczka po raz pierwszy pojechała na wakacje bez rodziców - za to z babcią. Nad morze, do Gdyni. Takiego podekscytowania nie widziałam dawno. Stosik z ubrankami czekał od tygodnia na spakowanie i z każdym dniem rosła. Wkrótce na krzesełku leżała chyba połowa szafy: bluzeczki, sukienki, spodenki, getry, majtki (wszystkie posiadane) i ani jednego kostiumu. Walizka pożyczona, ale, ale gdzie jest plecak na prowiant i plażowy ekwipunek? W szafie wisi jeden z ukochaną Świnką Peppą, ale jest za mały na taką wyprawę. Jedyne co pozostało w tej sytuacji to otworzyć mamy szafę z materiałami i wybrać odpowiedni zestaw. Czerwona tkanina na wierzch i bawełna w ptaszki na wnętrze i lamówki....

    Zobacz więcej

  • Koniec lipca to czas żniw. Po polach suną kombajny niczym płynące łodzie po oceanach pełnych złotych ziaren przeróżnych zbóż. W ogrodzie również żniwa, tylko na nieco mniejszą skalę . Bez kombajnu za to z nożycami i w miłym towarzystwie. Lawenda w tym roku obrodziła. Obfita w fioletowe kwiaty rabata kusiła swym zapachem pszczoły i bąki od wielu dni. A gdy cały ten rozgardiasz przeniósł się na sąsiednią grykę czas było zacząć lawendowe żniwa. Po obcięciu lawenda została powiązana w bukiety i powieszona. W gorącym lipcowym słońcu wyschła w ciągu kilku dni. Jedyne co pozostało to oddzielić pachnące fioletowe kwiaty od łodyg i wypełnić nimi woreczki. Woreczki zostały...

    Zobacz więcej